Na stronach wydawnictwa W.A.B. wśród pozycji mających ukazać się w najbliższym czasie pojawiła się książka pt. „Kaktus w sercu” autorstwa Barbary Jasnyk – bohaterki popularnego serialu TVN „Teraz albo nigdy!”. Czy po porażkach piwa Mocny Full jesteśmy świadkami przemyślanego projektu marketingowego, który można by określić jako „opóźniony product placement”? Rynek coraz częściej będzie wymuszał takie działania na stacjach telewizyjnych.
czy przypadkiem nie jest to "przyśpieszone" a nie "opóźnione" product placement? pierwsze fikcyjny/medialny produkt, a potem rzeczywisty
Opóźniony autor (12:32 2008-11-07)
Istotą product placement jest obecność w fabule marki istniejącej na rynku, a nie fikcyjnej. "Kaktus w sercu" będzie można więc zaliczyć do tej techniki dopiero po debiucie w księgarniach.
Odwrócony Anna (12:53 2009-11-18)
Jest to odwrócony product placement. Ksiązka "Kaktus w sercu" pojawia się bowiem najpierw w fikcyjnym świecie bohaterów, a następnie przenika do rzeczywistości (przy użyciu sprytnych zabiegów marketingowych). Opowiadanie transmedialne, z którym mamy w tym wypadku do czynienia stanowi uzupełnienie oferty medialnej. Aktywny i zaciekawiony fan sięgnie zapewne po lekturę, aby "dobudować sobie" pewne wątki lub poznać bliżej swoich ulubionych bohaterów. Moim zdaniem jest to dowód na zmieniające się preferencje współczesnego konsumenta mediów, który z biernego użytkownika przeradza się w aktywnego, świadomego odbiorcę, który coraz chętniej wchodzi w interakcje z mediami.