Być na ustach wszystkich – takiej przyszłości dla swojego „dziecka” życzy sobie każdy twórca reklamy. Z mniejszym entuzjazmem firmy podchodzą już do tzw. czarnego PR-u, ale przecież samoistny szum niezmiennie stanowi dowód na istnienie marki w świadomości konsumentów. Wyjątkową satysfakcję powinno im zatem przynieść zrzeszenie się internautów w grupie poświęconej konkretnemu spotowi. Nawet jeśli łączą się oni pod hasłem „Dziewczyna z tej reklamy mnie przeraża”?
Dla mnie ten spot jest rewelacyjny! Przede wszystkim jest prawdziwy, a modelka nie jest sztucznym produktem, jak modelki w naszych spotach. Życzyłabym sobie, ze w Polsce powstawały takie spoty
Fajna Fuhu (11:08 2009-09-04)
Fajna, ale oczodoły ma głębokie, przyznasz? Plus blada twarz i stosunkowo krótki nos = wrażenie trupiej czaszki. Ale czego tu się bać? Czaszki ludziska nie widzieli?
Sympatyczny spot Natka (11:16 2009-09-05)
To po prostu ładna, młoda dziewczyna o delikatnym głosie. Może niektórzy wolą okrągłe gęby - co mnie cieszy, bo taką „posiadam” - ale to nie powód do dopatrywania się w reklamie czegoś przerażającego.
Ona ładna? Swing (13:19 2009-09-07)
Twarz ma niestety jak humanoid. W świecie modelek liczy się często bardziej oryginalność niz klasyczna uroda. Pod tym względem ona jest rasową modelką
Prawdziwa obserwacja Lorek (17:32 2009-09-07)
Rzeczywiście gros sieciowych pogaduszek toczą osoby paplające dla samego paplania. Nie dłużej niż na moment potrafią utrzymać się przy temacie. Z czego to wynika? Z ogólnego rozproszenia uwagi, sądzę, i z poczucia małej ważności tematu. Ważniejsza jest dla nich własna ekspresja i atmosfera magla. Z tego mogłoby wynikać, że potencjał forów internetowych itp. miejsc jest w marketingu jednak sporo przesadzony. Czy są badania, które serwisy i fora jeszcze jakoś trzymają spójność dyskusji, a na których w zasadzie każdy temat zostaje rozbabrany w osobistych wycieczkach i dygresjach?
dyskusje nie maja sensu ani celu robert (23:49 2009-09-26)
90% decyzji kupna podejmuje podswiadomosc, a na nia dzialaja emocje (n.p. tutaj: strach), uczucia i symbole. niewazne, ile sie bedzie dyskutowac (czlowiek zachodni przecenia te racjonalne 10% funkcji calej osobowosci, jest w stanie dzielic wlos na czworo w idiotycznych polemikach); jesli podswiadomosc juz oswoila sie z nitka zwiazku, laczaca ja z produktem, zostanie on kupiony.
Aż takie to proste? Lorek (09:53 2009-09-28)
Przecież nie jest tak, że lecimy do danego produktu jak ćmy do światła, bo podświadomość coś tam nam na jego temat szepcze. Zachodnia cywilizacja ma w sobie silny nurt racjonalizmu i to się raczej nie zmieni (moim zdaniem - na szczęście). A idiotyczne polemiki toczą się właśnie na rzeczonych forach o wszystkim i o niczym.