Szukaj
Wiadomości Inspiracje Tematy Blog Oferty pracy
ISSN 1733-8522
Powiadom znajomego
Ludzie
Advertainment
Ambient media
Badania marketingowe
Biblioteczka
Design
Edukacja marketingowa
Experiential marketing
Firmy
Guerrilla marketing
Kampanie reklamowe
Kampanie społeczne
Konkursy
Marketing bezpośredni
Marketing internetowy
Marketing młodzieżowy
Marketing mobilny
Marketing polityczny i miejsc
Marketing relacji
Marketing szeptany
Marketing wirusowy
Media
Nowe produkty i usługi
Obsługa klienta
Prawo
Programy lojalnościowe i CRM
Przegląd prasy
Przetargi
Public relations
Reklama zewnętrzna
Shockvertising
Sprzedaż
Trendy
Web 2.0
Zarządzanie marką
Zbędnik
Archiwum
Inspiracje:
nr 331 (6.09)
wszystkie wydania
Tematy:
nr 309 (30.08)
wszystkie wydania
Wiadomości

Od redaktora
Zjadać, oglądać, a przede wszystkim – iść i kupować

23 listopada 2009


W Krakowie Noc Reklamożerców znów uboższa niż przed rokiem. W tym tempie za kilka lat pozostanie jedna sala ze świecącą ladą Lecha, a didżej będzie przygrywał na grzebieniu. W zeszłym roku można było brak tej całej promocyjnej otoczki tłumaczyć kryzysem, ale teraz? Gdyby ta impreza nie miała partnerów ogólnopolskich, można by pomyśleć, że w Krakowie wszyscy oni skupili swe wysiłki na otwarciu centrum handlowego Bonarka. Niestety, takiego wytłumaczenia nie ma.

Natomiast sama Bonarka jakoś nie ma szczęścia do otwierającej kampanii reklamowej. Hasło „Gołąbeczki latają po Bonarce”, z towarzyszącymi mu buziami małych dziewczynek, po szumie wokół „Galerianek” nie wydaje się zbyt fortunne. No cóż, tych reklam nie zobaczymy ani na konkursach, ani na Nocy Reklamożerców.

Reklama zewnętrzna na szczęście nie zawsze tak wygląda. W jednej z kampanii na billboardach promowane są „destynacje”, które niedługo mogą zniknąć z powierzchni naszej planety. Odwiedźmy, póki możemy. Za chwilę po wyspie zostaną tylko zmarszczki na falach oceanu, po mieście na pustyni – wydma o nietypowym kształcie.

Kiedyś na jednej z prelekcji Tomasz Piotrowski z AmRestu zwracał uwagę, że do lokali KFC przychodzi tyle osób, ile miałaby widownia telewizyjna niejednej intensywnej kampanii reklamowej. Przychodzi jednak z własnej woli, więc strategia budowania ich zaangażowania poprzez działania w miejscu sprzedaży może przynieść bardziej wymierne rezultaty niż obserwacja wyników oglądalności reklam. Niemniej i tak warto inwestować w reklamę, żeby przyciągnąć niezdecydowanych. Reklama jednak nie promuje samego KFC, ale udział w zabawie w lokalu.

Kto naprawdę kocha reklamy, nawet za dnia z nimi przestaje. Cóż zobaczy? W samych komórkach siedzą psy z kotami, bałwany i Mumio oraz tajni agenci od zagadkowych zdarzeń. W jednym bloku reklamowym tyle dziś rozrywki, że chyba nie ma sensu nic więcej nadawać.


Komentarze do artykułu dodaj komentarz
nie ma jeszcze komentarzy


Aby otrzymać dostęp do komentowania

proszę się zalogować

Wystarczy wpisać w poniższe pole adres e-mail, na który otrzymują Państwo biuletyn, i przycisnąć Dalej.

 

Nowi użytkownicy mogą uzyskać mozliwość komentowania artykułów, zamawiając subskrypcję naszego e-biuletynu.


 


 
Ostatnie komentarze
zobacz wszystkie...
Najczęściej czytane Inspiracje i Tematy

Miesiąc

 
Najczęściej czytane wiadomości
Dzisiaj | Tydzień | Miesiąc
 




do góry

Strona główna | Inspiracje | Tematy | Wiadomości | Blog.przykawie.pl | Subskrypcja
Reklama | O nas | Współpraca | RSS | Ochrona prywatności


Copyright 2007 Bridge Business Media Sp. z o.o.
 5.4590899944305